Strona główna
Każdemu upośledzeniu należy przeciwstawiać się z determinacją, należy przezwyciężać je i w efekcie przekształcać w coś pozytywnego. Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba robić wszystko, by upośledzenie słuchu nie było dramatem, by człowiek cierpiący na nie mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
Wy, moi przyjaciele, głusi i niedosłyszący i wasi bliscy, znajdziecie w tej książce racje, dla których warto przezwyciężać wszelkie trudności, niezrozumienie i samotność. Życiowy przypadek sprawił, że musicie być silniejsi od innych.
Autorka książki, Marie-Lise Bargues, z którą jestem zaprzyjaźniony, nie zamknęła się w swojej samotności. Problem upośledzenia omawia z naukowego punktu widzenia, analizując również kłopoty codziennego życia związane z tą dolegliwością.
Nie postrzegajmy siebie wyłącznie poprzez własne upośledzenie. Marie-Lise Bargues pisze: „Chciałabym, aby nie zwracano uwagi przede wszystkim na moją głuchotę". Społeczeństwo powinno traktować osoby niedosłyszące z takim samym szacunkiem, jak wszys-
tkich innych ludzi. Należy o to walczyć. Mam nadzieję, że książka Źle słyszę pomoże wszystkim niedosłyszącym w zmaganiach z takimi trudnościami.